20 lat Katolickiego Ośrodka Wychowania i Terapii Młodzieży "Nadzieja"

Bielsko-Biała: 20-lecie Katolickiego Ośrodka Wychowania i Terapii Młodzieży "Nadzieja"

 

Katolicki Ośrodek Wychowania i Terapii Młodzieży "Nadzieja" w Bielsku-Białej obchodzi 20-lecie swego istnienia. Z tej okazji biskup bielsko-żywiecki Tadeusz Rakoczy przewodniczył dziś, 26 maja, dziękczynnej Mszy św.

Liturgię polową na terenie jedynego w Polsce katolickiego ośrodka dla dzieci i młodzieży między 13 a 18 rokiem życia, uzależnionych od środków psychotropowych, koncelebrowało wspólnie z ordynariuszem bp Rakoczym grono kapłanów, wśród których znaleźli się główni twórcy placówki – ks. prof. Czesław Cekiera z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego oraz ks. kanonik Józef Walusiak, bielski kapłan.

W ciągu 20 lat działalności ośrodka z jego pomocy skorzystało ponad 1100 uzależnionych. Wśród nich znaleźli się również Polacy mieszkający na stałe za granicą – przypomina ks. Walusiak.
„Najmłodszy pacjent miał 12 lat. Pamiętam, to był chłopak z Gliwic. Początki był szalenie trudne. Nie mieliśmy właściwej kadry terapeutycznej, nie było również samego programu. Wszystko musieliśmy tworzyć trochę spontanicznie z pomocą Bożą” – wspomina kapłan, informując, że pierwsza wychowanka została zarejestrowana tu 19 marca 1991 roku, w uroczystość św. Józefa.„Uznaliśmy wtedy, że najlepszym patronem tego miejsca będzie opiekun Świętej Rodziny” – dodaje duchowny.

Zdaniem ks. Walusiaka, w stosunku do początków działalności ośrodka radykalnie zmieniła się tzw. scena narkotyczna. „Na początku byli to młodzi ludzie, którzy wąchali klej, rozpuszczalniki. W tej chwili od kilku lat dominuje marihuana, amfetamina, alkohol i inne ośrodki psychotropowe” – zauważa.

Salwatorianin, ks. prof. Cekiera przyznaje, że bielski ośrodek zaczynał w ciężkich warunkach. „To był jeszcze okres, kiedy Kościół był niemile widzialny przy tego typu działalności. Dwa lata czekaliśmy na zatwierdzenie ośrodka, bo opinie początkowo były negatywne” – opowiada emerytowany profesor KUL ze specjalizacją z psychologii klinicznej i profilaktyki społecznej.

Duchowny zaznacza, że profesjonalnego doświadczenia nabierał, goszcząc w różnych ośrodkach, klinikach, więzieniach i oddziałach detoksykacyjnych za granicą. „Wiedzieliśmy już jak to należy dobrze robić, zaczęły powstawać pierwsze wspólnoty terapeutyczne w Polsce w ramach działalności Kościoła. Najpierw w Częstochowie, potem w Bielsku. Były kłopoty z nabyciem lokalu, z funduszami, ale znaleźli się ludzie, którzy zechcieli nam pomóc i kupiliśmy tę działkę. Był tu jedynie zniszczony dom PTTK. Zaczęliśmy doprowadzać wszystko do porządku” – wspomina ks. Cekiera, zaznaczając, że w Polsce wciąż jest za mało podobnych placówek.

W czwartkowych uroczystościach uczestniczyli między innymi przedstawiciele Sejmu RP, samorządowców i władz miejskich. Byli także obecni pedagodzy związani z placówką, a także wychowankowie placówki, jak się tu powszechnie nazywa młodych pacjentów.

Bielski ośrodek jest Niepublicznym Zakładem Opieki Zdrowotnej powołanym przez Fundację Zapobiegania i Resocjalizacji Uzależnień "Nadzieja" w maju 1991 roku. Głównym celem i zadaniem Fundacji jest pomoc dzieciom i młodzieży uzależnionej od alkoholu i narkotyków. Obecnie Fundacja prowadzi placówki terapeutyczno-wychowawczo-opiekuńcze na terenie Bielska-Białej: ośrodek "Nadzieja" i dwa hostele postterapeutyczne. Prowadzi także Katolicki Telefon Zaufania, grupy i porady w punkcie konsultacyjnym oraz szkolenia i prelekcje dla młodzieży, nauczycieli, pedagogów.

Program terapeutyczny i wychowawczy Fundacji oparty jest na wartościach chrześcijańskich. „Uważamy, że choroba, jaką jest uzależnienie dotyka nie tylko organizm i psychikę, ale także obszar duchowy, dlatego staramy się zapewnić możliwość rozwoju we wszystkich tych obszarach” – napisano w programie.

W bielskim ośrodku nieustannie przebywa około 32 osób w wieku od 13 do 18 lat zagrożonych bądź uzależnionych od substancji wziewnych, środków toksycznych, narkotyków, leków, kleju, alkoholu czy tytoniu. Terapia prowadzona jest w trybie stacjonarnym i trwa około 12 miesięcy.

Młodzież przyjmowana jest najpierw na czas próbny, który trwa miesiąc. W tym okresie nie ma ona możliwości odwiedzin, korespondencji czy wyjścia poza ośrodek. Przyjmowane są zarówno osoby wierzące, jak i niewierzące.

Obecnie okres oczekiwania na przyjęcie do bielskiego ośrodka wynosi ok. pół roku.

/ekai, rk, Bielsko-Biała, 26.05.2011r./